28 komentarzy


  1. Haha :D
    No tak… „Piły” nie oglądałam i nie zamierzam (patrz: mój tekst o empatii :P ), ale obcinanie brzucha mnie jakoś nie szokuje, prawdopodobnie z tego samego powodu, co Ciebie hahaha :D

    Na celebrytach się nie znam, ale podejrzewam, że skoro to ich zawód, kariera i źródło dochodu, to muszą wyglądać jak najdłużej jak najlepiej, inaczej pewnie zostaliby wymienieni na młodszy model. Mają zapewne dopasowane diety, ćwiczenia, może i operacje plastyczne. Kto wie?

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      Masz rację – nie oglądaj. Ja kiedyś oglądałam, ale mi przeszło, gdy przy którejś części zwymiotowałam w przedpokoju, bo nie zdążyłam do łazienki :D :D :D

      Odpowiedz
  2. ~trzy-m

    Czarne włosy siwieją podobno później niż na przykład brązowe. Moja teściowa wygląda całkiem młodo, ale ona nie pohańbiła się nigdy żadną pracą, ani zajmowaniem żadnym dzieckiem, nie miała żadnych zmartwień, jej jedynym zmartwieniem jest poinformowanie swojej mamusi co chce dzisiaj zjeść na obiad.
    Ja po pierwszej ciąży też byłam super laską – uwielbiałam się w tamtym okresie (56 kg). W drugiej ciąży wpierdzielałam codziennie tabliczkę czekolady i niestety już laską nie byłam (obecnie 63 kg). Ale zrzucę jeszcze 5 kg i będzie git.
    Nadwaga nie zawsze jest kwestią obżarstwa. Mam zaburzenia hormonalne przez co odchudzanie jest u mnie utrudnione, ale ja się nie poddaję – 5 kg już zrzuciłam, ale trwało to prawie 5 miesięcy.

    Nie mogę jak ludzie wtykają nos w nie swoje sprawy, bawią się w ploty i obgadywanie a u siebie nie widzą nic. Wypisz wynaluj moja teściowa :P

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      No to ważymy tyle samo :)
      Nie odchudzam się, bo i tak co jakiś czas życie funduje mi taką dawkę wrażeń i stresów, że waga sama spada :D Podejrzewam, że u ciebie też… Moja najstarsza córka w 3 miesiące schudła 15 kilogramów, bez drastycznych metod. Zaczęła jeść zdrowe rzeczy, mniejsze porcje, o stałych godzinach. No i fitness z trenerem. Wszyscy byli w szoku jak ją zobaczyli – z rozmiaru L/XL na S… Teraz muszę pilnować, żeby nie przesadziła za bardzo :)
      Twoja teściowa – jak piszesz – nie miała własnych zmartwień, więc zajmowała się zmartwieniami innych :D A jeśli inni nie mieliby zmartwień to mogłaby szybko osiwieć… z nudów. :D

      Odpowiedz

      1. 15 kg w 3 miesiące to bardzo dużo
        Jestem pod wrażeniem.
        Masz rację – pilnuj pilnuj żeby nie przesadziła. Rozmiar S to serio mały rozmiar. Nie wiem ile Twoja córka ma lat (podejrzewam, że coś pomiędzy 16-19). Rozmiar S-M dla młodej kobiety jest uważam idealny. Mniej nie potrzeba :)

        Odpowiedz
        1. Ahaja

          Wika teraz ma 19 lat, wtedy miała 18 i ważyła 79 kg. Od marca do początku czerwca 2016, spadła do 64. Zapisała się na siłownię, na fitness no i posiłki z zegarkiem w ręku. Zresztą do tej pory. Sama przyznaje, że to głównie jedzenie sprawiło, trening mniej. Teraz w dodatku od pół roku jest wegetarianką…

          Odpowiedz
          1. ~3m

            Jestem pełna podziwu. Treningi raczej mają za zadanie utrzymania ładnego zwartego i kształtnego ciała, bo wiadomo – jakby tyle schudła bez ćwiczeń tylko samą dietą – skóra wyglądałaby niezbyt atrakcyjnie. Gratulacje dla córy!


  3. To ja się do wagi nie przyznam, bo mnie wykluczycie z towarzystwa. Pocieszam się tym, że ubieram się w zwyczajnych sklepach, a w kinie czy pociągu nie muszę kupować podwójnych biletów, czyli tragicznie chyba nie jest. Jeszcze żaden dietetyk nie zaczepił mnie na ulicy, żeby z litości zaproponować darmową wizytę, ale jeśli czekolada dalej będzie szła w ….. zamiast w ….. (wiecie, w czym rzecz), to kto wie…
    Też kiedyś pięknie schudłam, 18 kilo w niecałe pół roku. Wyglądałam rewelacyjnie, ale dla równowagi doszczętnie rozwaliłam sobie gospodarkę hormonalną. Także tego… chyba czas się polubić w obecnym rozmiarze.

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      Wiesz co, ja mam coś takiego, że gdy widzę otyłe osoby – nie robią na mnie wrażenia. Nie mogę, natomiast, patrzeć na osoby przesadnie chude, no po prostu nie mogę… Od razu wszystko mnie boli, robi mi się słabo, czuję jak mi się łamią kości… Ja byłam chudym dzieckiem, a potem chudą nastolatką, i pamiętam, że bardzo chciałam przytyć. To i tak nic, w porównaniu do mojego wyglądu po pobycie w szpitalu – skóra i kości. Do dziś mam przed oczami moje wystające kolana… Brrrr, koszmar! Wniosek taki, że naprawdę wolę siebie w tym rozmiarze.

      Odpowiedz

      1. Ja też nie mogę znieść widoku anorektycznie chudych ludzi. Mam wrażenie że taka osoba się zaraz przewróci (mam nadzieję że nikogo nie obraziłam swoim komentarzem). Nie podobają mi się chude modelki, ale te plus size też nie wszystkie do mnie trafiają. Modelki powinny być – normal size – czyli powiedzmy rozmiar 40 (38-40-42) i wzrost też powinien być bardziej zbliżony do przeciętnej kobiety, czyli coś od 160cm do 175cm. Powinny też mieć zróżnicowaną figurę (jedna z wąską talią inna bez wcięcia w tym miejscu itp.). A nie po wybiegach wieszaki biegają, a nastolatki dążą do rozmiaru „0″. I po co? Uważam że kobieta z prawidłowym BMI, ale graniczącym z nadwagą jest o wiele bardziej apetyczna niż ta przy granicy z niedowagą. W LO ważyłam 49-52 kg i uważam że byłam za chuda (choć przy moim wzroście to całkiem spoko waga), najlepiej czułam się w wadze 53-54 kg, a po pierwszej ciąży gdy miałam 56 kg czułam się bardzo kobieco i seksi. Nie mam ciśnienia na te 56 kg ale chciałabym jeszcze schudnąć na te powiedzmy 59-60 :)
        * do Lady Makbet – ja też mam zachwianą gospodarkę hormonalną, było bardzo źle, objawy utrudniały mi funkcjonowanie, doszło do tego że mdlałam z bólu, a nawet paraliżowało mi ciało wyginając je do przedziwnych nienaturalnych pozycji, do tego biegunki i wymioty. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Ciągłe zmęczenie,migreny, bóle stawów i kręgosłupa. Tycie z powietrza. Mąż się śmiał, że tyję od samego patrzenia na jedzenie i tak było, bo jadłam już same liście a waga szła w górę. Odwiedziłam wielu lekarzy i w końcu trafiłam do ginekologa – przepisał tabletki hormonalne, które odmieniły moje życie. Dolegliwości zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Zaczęłam normalnie jeść, a nie tyłam. Jeśli masz problemy z hormonami odwiedź ginekologa i endokrynologa, może Ci pomogą tam jak mnie :)
        Na naszą wagę się nie zapatruj bo może jesteśmy niższego wzrostu niż Ty i wcale nie wyglądasz „grubiej” od nas.
        Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie.

        Odpowiedz

        1. Trzy-m, dzięki za ciepłe słowa.
          Wzrostu to mi niestety Pan Bóg poskąpił, więc tutaj też nie mam czym zaimponować ;)
          Co do lekarzy… prawie dziesięć lat staraliśmy się z P. o dziecko, odwiedziłam już przez ten czas chyba wszystkich specjalistów poza proktologiem i patologiem ;) I właśnie po kuracji hormonalnej odzyskałam swoje utracone kilogramy, tyle zostało z mojej diety i wyrzeczeń. Nie no, tragedii nie ma, noszę zwykle rozmiar 38, ale po prostu nie wyglądam w nim korzystnie.
          Zresztą – czas się polubić albo wziąć za siebie, marudzenie nic nie da.
          Pozdrowionka dla całej bandy!

          Odpowiedz

        2. Kobitki, dołączam się! Pisze to ta, która całe życie próbowała – bezskutecznie zresztą – przytyć! :D
          Doskonale wiem jak to jest, kiedy ktoś się nabija z takiego chudzielca, wiem jak kijowo kupować ciuchy na działach dziecięcych i jak to nieprzyjemnie słyszeć od koleżanek z nadwagą, że wyglądam jak wieszak. Oczywiście w drugą stronę to nie działa, bo otyłej nie powiesz „Aaaale jesteś gruba” ;)
          Całe szczęście po urodzeniu Boba zostało mi kilka nadprogramowych kilogramów i wreszcie mogę kupić ciuchy nie w rozmiarze XS ;)
          No…jeszcze tylko żeby ten balonik tak nie rósł od dobrego jedzenia – bo w cycki to nie idzie NIGDY! Jak na złość!

          Odpowiedz
          1. Ahaja

            Xs… XS…! Myślałam, że to błąd w druku na metkach… :D

  4. ~nielubiebrukselki

    Boziuniulku, jak tak fajnie wrócić z pracy, wbić się na bloga i poczytać co tam moje dziewczyny mają za przemyślenia :) ! Radość! Normalnie ostatnio u Was za rzadko bywam :) !

    Odpowiedz
  5. pankracja

    Trzy dni temu z Siusią u rodzinnego medyka będąc usłyszałam, że wyglądałabym młodziej, gdybym trochę schudła. Cóż, mówi mi to już od 10 kilo temu, więc może w końcu się przejmę…
    Siwe włosy to ja sobie z pasją wyrywam, więc niedługo zapewne nie osiwieję, a wyłysieję.
    A w ogóle, to mamy tyle lat, na ile się czujemy – i tego należy się trzymać.

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      O tak, tego właśnie się trzymam i to sobie powtarzam, gdy wygląd mój nieco mnie wnerwi :D A w ogóle… NARESZCIE!!! Gdzieś ty się podziewała?! :)

      Odpowiedz
      1. ~pankracja

        Zakuwałam i sama sobie na ten czas nałożyłam szlaban na internet. Ale to już (nie)szczęśliwie za mną, więc mam nadzieję, że sytuacja wróci do normy.

        Odpowiedz
          1. ~Pankracja

            Nie poszło. Na siedem startujących przyszło pięć osób, zdały dwie (mnie wśród nich nie było), przyjęli jedną.
            W zasadzie, to mi chyba ulżyło, bo nie muszę niczego zmieniać w życiu, a w tej chwili jest mi baaardzo wygodnie :-)

          2. Ahaja

            Jeśli ty się cieszysz, to i ja się cieszę:)

  6. ~roksanna

    Moja Tuśka na moją niepochlebną opinie w sprawie własnej ciężkości, żachnęła. się, na co ja, że brzuch mam, więc usłyszałam, ze co brzucha chciałabym nie mieć??? w tym wielu, kiedy nawet ona ma jak się naje ;ppp

    Odpowiedz

  7. A tam, celebrytki i aktorki…odsysanie tłuszczu, liftingi i full makijaż. Bez tego byłyby zwykłymi ciotkami-klotkami. Pewnie jedzą na śniadanie liść sałaty i popijają środkiem na przeczyszczenie ;)

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      Nie wiem dlaczego środek na przeczyszczenie skojarzył mi się ze środkiem na udrożnienie rur… Boszszsze.
      Fajnie, że wróciłaś :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>