23 komentarzy


  1. Ta afera wokół tych świeżaków to jest jakiś śmiech na sali i kurtyna xd W Biedronce nie umiem się odnaleźć, czuje się tam jak na jakimś ruskim targu… Wole Lidla, zdecydowanie :)

    Co do spalonego popcornu to nie mogłam opanować śmiechu :D Pamiętam jak sama zapomniałam o zupie i zostały tylko warzywa… i potem wcisnęłam Mamie bajkę, że całą zjadłam… Hahahaha. Buziaki!

    Odpowiedz
        1. Ahaja

          Mogłaś powiedzieć, że specjalnie tak opiekałaś warzywa nad gazem, jak cebulę w reklamie. :p
          Ja bym nie mogła tak powiedzieć, bo mamy elektryczną hahahaha! Chyba, że z zapalniczką sobie stanę nad nią, to już prędzej :D

          Odpowiedz

  2. Usługi seksualne za świeżaki?!
    „Witam, za borówkę Basię chętnie nadstawiam się!”
    Matko, ale patologia z tymi świeżakami…gorzej niż torebki z Lidla!
    Ja w przypływie miłości do warzywnych historii kupiłam jakiś czas temu hummus – otworzyłam go niedawno i z pawiem na zakręcie wyrzuciłam do śmieci – smakowało i pachniało jak karma dla psa…….
    Żeby nie było – uwielbiam soję! Tym większe było moje zaskoczenie…
    Kiedyś wydałam w Biedrze 160 kupując mleko i pieluchy dla Boba – to był szok pomieszany ze zniesmaczeniem…

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      Hahaha! O matko…
      Ale przysięgam, że to prawda z tymi usługami. Najpierw przeczytałam o tym na czyimś blogu. Normalnie bym nie uwierzyła, ale facet wkleił screeny i linki. Potem sama poszperałam i faktycznie! Masakra, co? Aż trudne do uwierzenia…
      Też byłabym zniesmaczona wydając 160 zł. Te pieluchy jakieś ze złota? Ja kupuję Tamaludze w Rossmannie wszystko. Za pieluchy Pampers pants, 44 sztuki placę jakieś 50 zł i za mleko na 3 dni – 15.
      Co to jest humus? :D

      Odpowiedz

      1. Humus to taka soja dla hipsterów ;)))
        Ja kupuję Dady i Bebilon- nasz Bob wybrał sobie jeden z najdroższych pokarmów…na szczęście już tylko je trochę na noc ;) Poza tym ostatnimi czasy w Biedrach był niedobór czwórek – ludzie te pieluchy kupowali hurtowo, może też była jakaś akcja o której nie słyszałam :P

        Odpowiedz

  3. Cholera, a ja lubię hummus… Nie ma dla mnie nadziei na normalność, czy co? ;)
    W Biedrze zdarzało nam się wydawać po 2 stówy, tak jak mówi Dziubasowa, na mleko i pieluchy. A i tak wychodziło taniej, niż gdzie indziej za to samo.
    Co do afery ze Świeżakami – ostatnio kasjerka posądziła mnie o próbę wyłudzenia (sic!) trzech naklejek. Wszystko fajnie, tylko ja ich nawet nie zbieram…

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      No widzisz? Dwie stówy wydajesz, czyli na bank działa podprogowo!
      Ale jak to cię posądziła, skoro nie zbierasz??? Ten świat zwariował…

      Odpowiedz
  4. ~roksanna

    Nie chadzam do Biedronki, więc nie wiem jak i ile się tam wydaje ;p

    nigdy niczego nie zbierałam, żeby coś dostać w zamian i całe te afery łącznie z biciem się o torebki w Lidlu uważam za żenujące.

    Odpowiedz

  5. Ahaja, ty to jakaś dziwna jesteś… Skoro można za bilet na koncert Justina Biebera oddać swoje dziewictwo (też ogłoszenie potwierdzone, nie zmyślam!), to czemu by nie sex za świeżaka? :P toż to przynajmniej miękki jest :D:D
    Ludzie są psychiczni, przyznaję. Ja akurat robię zakupy w Biedronce, choć nie tak często jak kiedyś, bo teraz mam bliżej Lidla, ale w Biedronce lubię niektóre produkty, które są dużo tańsze niż gdzie indziej. Też mi się zdarza wydawać sporo kasy, właśnie na pieluchy (nie wiem, czy słyszałyście, że podobno Dady produkuje Pampers, choć to akurat może być plotka, mimo, że wg mnie jakością nie odstają) do tego zgrzewka wody Żywiec, zgrzewka mleka, serki, chusteczki, ręczniki papierowe i robi się suma. My akurat zbieramy naklejki, ale jest to dla dziewczyn zabawa i miły dodatek. Ale wiem, że ludzie specjalnie kupują jakieś bzdury, żeby dostać naklejki. Teraz latem w Austrii, widziałam w Billi takie same świeżaki Juniory, można je było po prostu kupić. Nie powiem, są ładne i dobrze wykonane. Ale to tylko maskotka, więc zabijać się nie będę.
    Powiem wam, że u nas przynajmniej dużo zależy od managera sklepu. jak jest dobry to są rzeczy ładnie poukładane i wygląda prawie tak dobrze jak Lidl. A jak jest kiepski to wszystko normalnie jest takie jakby huragan wpadł, warzywa i owoce zgnite leżą, muchy i osy na bułkach. Błeee. Niektóre sklepy są też takie małe, że jadąc wózkiem zahaczam o półki! Nie dziwię się więc, że jak ktoś ma taki sklep pod nosem to woli inny.

    Przepraszam, ale humus to kojarzy mi się tylko z głupią komedią z A.Sandlerem jak był Fryzjerem, nie wiem, czy widziałaś :D (swoją drogą, to nie wiem, dlaczego twoje posty ciągle przywołują na myśl jakieś takie filmy;) )

    P.S. Kto nie zbiera naklejek to podam adres, możecie nam podesłać :P:P

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      O, przepraszam: żadne moje posty! O humusie pisała Dziubasowa… :P :D
      Dziewictwo za Biebera… No dooooobra. Hahahahaha
      OK, Piszczące małolaty jeszcze jestem w stanie zrozumieć – wiele z nich nie myśli głową.
      Ale matki w średnim wieku? Za kawałek pluszu?
      Też kupuję zgrzewkę wody żywiec :)
      W ogóle to przeczytałam, że widziałaś takie świeżaki w … Biblii! Wyobraziłam sobie przypowieść o narodzinach Jezusa i ilustracja: trzej królowie jadą na wielbłądach ze świeżakami pod pachą… O matko! Nie jest ze mną dobrze…
      U nas właśnie jest taka śmierdząco – ciasna Biedronka. To są też inne?????????

      Odpowiedz

  6. Hahaha, Święta przybrałyby inny wymiar :P
    właśnie sobie to wyobraziłam i umarłam hahaha.

    Oj tam z tym humusem to ty czy Dziubasowa, to wszystko jedno, wy jesteście tak samo zakręcone ;) Pozytywnie oczywiście.
    Wiesz, małolaty za Biebera, a kobietom w średnim wieku może właśnie tylko plusz został…

    Biedra do której jeżdżę jest duża, wszystko jest poukładane, porządnie przygotowane, świeże warzywa i owoce. Ale bywam też w takiej (po drodze z pracy), że trzeba tam wejść po 1 rzecz i jak najszybciej wychodzić. Szkoda, bo niektóre produkty są naprawdę fajne.
    „Najlepsza” jest Biedronka 2piętrowa na jednej z ulic, gdzie mieszkałam. Musiałaś zostawić wózek/koszyk na dole, z góry znosić produkty i wrzucać do niego. Masakra. Nie dało się przejść, bo stały wózki przy schodach +do tego 2 kasy.

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      Boszsze… Biedra dwupiętrowa… Ileż ona dusz pochłonie… Titanic wśród dyskontów…

      Odpowiedz

  7. Jeżeli chodzi o pająki to te na wysokości psich rozmiarów są szybko eksterminowane. Tymi na poziomie najniższym zajmuje się kot. Czytam ogłoszenia chętnych do zakupienia naklejek na stronie o zwierzętach. Długo zastanawiałam się, co to za rasa. Nic ostatnio nie spaliłam, nawet papierosa. Wybuchła tylko mi wątróbka na patelni. Myślałam, że to domena mikrofalówki, ale ta eksplodowała na kuchence, dobrze, że nie w żołądku. Od tego czasu unikam tego typu dań, nie wiadomo,co w tym siedzi…

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      Hehe – przypuszczam, że eksplodujące wątróbki w żołądku mogą być wysoce niebezpieczne :) Przypomniało mi się jak kiedyś pisałam reportaż satyryczny z kolegą, między innymi o zagrożeniu ze strony spożycia parówek z folią :D
      Mój psiak był mistrzem łapania ciem… Normalnie gonił za nimi z narażeniem życia, dopadał, żuł, wypluwał, znowu żuł… :D

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>