11 komentarzy


  1. Ciasteczko zrobiło mi dzień! ;)
    [A lekarkę z przychodni też 'zgubiłam' - znalazła mi się u prywaciarzy, za taką kasę, że mnie trzepnęło, więc poszłyśmy do sugerowanego pediatry w przychodni. Jest półtora tygodnia po wszystkim, dziecię zasadniczo zdrowe, ale i tak w połowie wzywałam wizytę domową, bo dział się dramat i pierwsze pytanie lekarki przybyłej po oględzinach dziecia brzmiało "To na co tu przypisano antybiotyk?" ...było iść na medycynę!]

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      No, właśnie: tego się obawiam, że moja też poszła prywatnie.
      Taaa było iść na medycynę hihi, może którejś z córek się uda, nie tylko dostać, ale skończyć i jeszcze zrozumieć :D
      Ale z Żabą już OK?

      Odpowiedz

  2. Na początku z przerażeniem czytałam, że Tamaluga podeszła od lufy strony, a jak dobrnęłam do momentu z ciasteczkiem to się zaśmiałam i zapomniałam, że to nadal był karabin :P

    Ja jedyne co w zdrapce wygrałam to zwrot kwoty zakupu, którą wydałam na kolejną zdrapkę by dostać wielkie NIC… Zresztą wole żyć w przekonaniu, że nikt za (prawie) darmo nie rozdaje dużych pieniędzy :D

    A nasz zmilitaryzowany polityk posuwa się coraz bardziej do przodu, bo na mojej uczelni tworzą sekcję Akademii Militarnej tylko bez sensu robić to na AWFie gdzie faceci są facetami, a nie… hehe :) Już prędzej bym otworzyła taką sekcję OBOWIĄZKOWĄ na tych mniej męskich kierunkach. Pozdrawiam! :*

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      Boszsze… Akademia Militarna! Mam nadzieję, że studenci z niej zrobią wszystkie części „Akademii Policyjnej”. Koziobródka się załamie, ale przynajmniej będzie wesoło:D

      Odpowiedz

  3. Księżniczka dziękuje za wzmiankę, czuje się zaszczycona i obiecuje sumiennie wypełniać swoje żołnierskie obowiązki. Dzisiaj była przez trzy godziny pod opieką teścia, z pewnym niepokojem czekam na efekty. Jeśli długo nie będę się odzywać, tzn. że wpadłam w zasieki we własnym mieszkaniu albo poległam na polu minowym (tamże). Obawiam się, że obie te opcje są równie prawdopodobne.

    Na tematy polityczne nawet nie chcę się wypowiadać. Kiedy wchodziłam w tak zwaną dorosłość, miałam bardzo skonkretyzowane poglądy i wiedziałam, kogo chcę widzieć przy władzy. Im jestem starsza, tym wiem i rozumiem z tego wszystkiego coraz mniej… Jestem tak zniesmaczona obiema stronami naszej sceny politycznej, że zaczynam odczuwać pokusę zagłosowania na Partię Krasnoludków albo inną bandę oszołomów, która pokaże środkowy palec zarówno rządowi, jak i opozycji jednocześnie. Wiem, że lepiej dzięki temu nie będzie, ale na logikę gorzej też nie…

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      Przez „pole minowe” rozumiem porozrzucane tu i tam, pieluchy wraz z zawartością :D
      Ja też kiedyś bardziej interesowałam się polityką, a teraz mam poglądy podobne do twoich. Jednak, chcąc nie chcąc, śledzę i krew mnie zalewa…

      Odpowiedz

  4. Make love, not war Tamaluga! :D
    My się kłócimy o każdy możliwy film – każde z nas się upiera przy swoim. Ostatecznie oglądamy propozycję drugiej strony i zazwyczaj nam się podoba. Według Dziubasa najlepsze filmy to te ambitne, czyli albo jakieś tureckie, albo o śmierci, albo o filozofii życiowej, ewentualnie jakiś dramat o tym wszystkim naraz. Czym bardziej dołujący tym lepszy. Wczoraj, przy „Absolwencie” był zniesmaczony szczęśliwym zakończeniem i miał nadzieję, że w ostatniej minucie filmu główną bohaterkę chociaż walnie samochód…

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      Ale „Absolwent” był na stole czy w telewizji? :P :D
      A poważnie – naprawdę wczoraj leciał? Szkoda, że nie wiedziałam, kope lat nie widziałam tego filmu…
      Turecki dramat filozoficzny o śmierci? Poproszę Tomka, żebyśmy pierdyknęli sobie seansik w rocznicę :D

      Odpowiedz

  5. Moje dziewczyny bardzo zainteresowały samoloty, zwłaszcza wojskowe, więc gdyby Tamaluga albo Księżniczka potrzebowała jakiegoś Mavericka to mogę podrzucić ;)

    Moja sąsiadka ostatnio tak wkręciła się w politykę, że w którymś momencie uznała, że to przesada. Zrezygnowała z TV sat i triumfalnie obwieściła mi, że jest wolna od sceny politycznej. Hmm. Tylko z tego co widzę przerzuciła się teraz na internet ;)

    Ostatnio przerzucałam kanały i leciała komedia z chyba 2002r w której zobaczyłam… Trumpa! No i kto by wtedy pomyślał, że zostanie prezydentem. Ale skoro mógł Reagan, to czemu nie on. W końcu i Terminator został gubernatorem prawda? ;) Także sama rozumiesz, że z polityki to nic nie zrozumiesz :D

    P.S. Zdrapka tylko raz na jakiś czas do kawki za max 5zł ;)

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      Tamaluga nie widziała z bliska samolotu. Zadziera tylko główkę gdy jakiś leci po niebie. Myślę, że też by ją zainteresowały.
      Tak, wiem, że Trump grywał, no ale już wtedy był, poniekąd, sławny. A Terminatora darzę sympatią. :)
      Ja do kawy dodaję mleko, ale co kto lubi… :P :P :D :D

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>