O mnie, teraz o mnie! Ja, ja, ja! Mnie wybierz!

Gdy zaczynałam pisać te słowa byłam na etapie „Niewyspanej zarzyganej”, co może nie jest najpiękniejszym określeniem, ale jakże trafnym! Rodzice niemowląt wiedzą coś na ten temat. To właśnie moja Tamaluga była inspiracją do stworzenia bloga, stając się automatycznie jego Dobrym Duszkiem, ale nie tematem przewodnim.

Jestem Człowiekiem (nie robotem, jak usiłują mi wmówić niektóre strony przy logowaniu), Jestem mamą. Jestem mamą. Jestem mamą. Całej żeńskiej trójki.
Zawód wyuczony: dziennikarka. Zawód wykonywany: opiekunka. Opiekunka Domowego Ogniska. Taka, co to czasem przyśnie, czasem się zagapi, a czasem dorzuci za dużo drewna i spowoduje mały pożar. Ale też taka, która szybko go ugasi.
Jestem fajna, tak mówią i oby mówili jak najdłużej, bo fajnie jest być fajnym, chociaż to bardzo szerokie pojęcie. Ale pozytywne. Czym się ta moja fajność objawia? Ano, podobno umiejętnością rozwiązywania konfliktów, może nie na świecie, ale w bliskim otoczeniu. Jestem łagodna do czasu, a że cierpliwość nie jest moją mocną stroną, czas ten może ulec skróceniu. Umiem słuchać, więc bywam chusteczką do nosa. Lubię uszczęśliwiać innych, ale nie zawsze mi to wychodzi.
Palę. A wspominam o tym właśnie teraz, bo skończyły mi się papierosy i zamiast dalej pisać, muszę przerwać i iść do sklepu (Nie można mieć przecież samych zalet!:) Jestem też trochę leniwa i niepunktualna. Spóźniam się prawie zawsze i prawie wszędzie, i wcale nie jest mi z tym dobrze. To nie tak, że nie szanuję czyjegoś czasu, ale po prostu własnego nie ogarniam…
Układ kostno-szkieletowy podobno mam po ojcu… Także ten dodatkowy kręg, wdzięcznie nazywany „kością ogonową”. Niby pierdoła, a utrudnia chociażby ćwiczenie „brzuszków”, czego i tak nie robię, bo jestem niesystematyczna, (wspominałam?) Do wątpliwej spuścizny po ojcu zalicza się również ”skrzywiona przegroda nosowa”, przez którą mam problemy z oddychaniem, i na którą miałam operację, ale niewiele to dało.
Przepadam za plackami ziemniaczanymi, rybą, jagodami i truskawkowym koktajlem. No i za moim psem. Nie znoszę pizzy, fast-foodów i ryżu na słodko.
Uwielbiam morze, deszcz i Michaela Jacksona.
Nienawidzę disco polo, głupoty i footballu amerykańskiego.
Kocham książki, natomiast telewizor jest miłym dodatkiem, używanym sporadycznie.
Czasami bywam sceptyczna, rzadziej cyniczna, a i to przypisuję 15 latom małżeństwa zakończonego rozwodem. Nie ma już chyba takiej rzeczy, która mogłaby mnie zdziwić, ani takiej, której nie zrobiłabym bezwarunkowo dla moich córek.
Trochę zawieszona w przeszłości (szalone lata 80*), a trochę w teraźniejszości (dziecko, dziecko, dziecko, Tomek, pies).
Czasami bywam prosta w obsłudze, a czasami żadna instrukcja świata nie jest w stanie mnie rozpracować. Żyję i idę do przodu, chociaż przeszłość w postaci wspomnień, znacznie tę wędrówkę opóźnia.
Staram się zmieniać w sobie to co złe, ale też polubić siebie taką, jaka jestem.
I chyba lubię siebie, chociaż mogłabym być trochę wyższa.

6 komentarzy


  1. Ile informacji i o ile pełnejszy obraz Twojej osoby! :)
    Czy przez krzywą przegrodę nosową chrapiesz? :P
    Pizzy nie lubić… szok! Znam ludzi, którzy nie lubią słodyczy, ale pizzy?? :O

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      Nie wiem czy chrapię. Żeby to sprawdzić, musiałabym się obudzić :D
      Myślę, że niechęć do pizzy narodziła się podczas wymiotów, że tak to brzydko ujmę, gdy w naszym mieście otwarto pierwszą (PRLowską jeszcze) pizzerię. Mama chciała mi zrobić niespodziankę… No to zrobiła. Nie wiem, czy to kwestia starego ciasta, czy przeterminowanych dodatków, że skończyło się, jak się skończyło.

      Odpowiedz

  2. Zdecydowanie możesz się już nie martwić i spróbować znowu- nie będziesz mogła przestać jej jeść! Z Polski pamiętam Pizzę Hut jako najlepszą, choć teraz już pewnie są inne sieciówki. A jeśli wolisz wyroby domowe, to przecież pizzę można zrobić w domu :)

    Odpowiedz
    1. Ahaja

      Próbowałam już pizzy od tamtej pory, ale jakoś tego nie czuję. Nie twierdzę, że są złe, ale to chyba nie jest odpowiedni klimat dla moich kubków smakowych:)

      Odpowiedz
  3. nielubiebrukselki

    Też mam krzywą przegrodę, dowiedziałam się 2 dni temu, bardzo krzywą :) Jak jesteś taka fajna, jak tu jesteś, to jesteś naprawdę fajna :) Piękny opis samej siebie :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>